Nigdy nie byłam w stanie zapamiętać, który placek jest którym czy też co dostanę gdy zamówię którąś z masali.
Dziś wiem, że podobnie jak w kuchni chińskiej czy wietnamskiej mnogość dań to wariacje na temat ograniczonej liczby składników. Różne zestawianie, różne przyprawianie czy też różne sposoby przyrządzenia zamieniają ziemniaki, pomidory, ryż, mąkę, cebulę, kabaczki, kalafior czy szpinak w dziesiątki osobnych, egzotycznych dań.
Te same składniki, więcej – ten sam sposób przygotowania i zagniecenia ciasta, pozwalają powstać plackom chapati – jeśli usmaży się je bez tłuszczu lub upiecze w piecu tandoori lub puri jeśli usmaży się je na tłuszczu.
Jak zmienić ryż w przynajmniej kilka różnych dań?
Wystarczy usmażyć go z kminkiem lub cebulą, dodać warzywa i przyprawy tworząc veg biriani lub ryby, owoce morza, mięso i wtedy powstają odpowiednio fish biriani, shrimp biriani, chicken biriani i tak niemal bez końca.
Dla mnie ryż jako dodatek do niesamowicie aromatycznych masali i curry istniał wyłącznie w postaci czystej (plain).
Także poza dwoma wyjątkami gdy zdecydowałam się zamówić mięso (raz kurczaka, raz baraninę) trzymałam się zasady: nie jeść mięsa w Indiach!
Moja prywatna koncepcja na temat przyrządzania mięsa przez hindusów jest taka, że nie potrafią tego robić. To kraj wegetarian (hindusi nie jadają wołowiny, muzułmanie wieprzowiny), wiele restauracji reklamuje się jako wegetariańska i wolna od wszelkiego mięsa, więc skąd mieliby umieć!
Warzywa to co innego.
Próbując dań warzywnych, trzeba przyznać, że są mistrzami. (tu my powinniśmy brać korepetycje z przyrządzania ziemniaków czy szpinaku, szczególnie jeśli indyjskie dania z warzyw porównamy z naszymi tluczonymi ziemniakami czy papkami szpinakowymi lub buraczanymi).
I nie tylko ja tak myślę. W Radżasthanie, w co drugim hotelu prowadzone są kursy gotowania dla turystów.
Dania, które już potrafię zrobić to:
Veg biriani (danie z ryżu i warzyw)
Alu Gobi masala (masala z ziemniaków i kalafiora)
Palak Paneer Masala (masala z sera i szpinaku).
Muszę się jeszcze koniecznie nauczyć robić Malai Koftę (kotlet warzywny w sosie).
Piotrek po powrocie do kraju odtworzył swój ulubiony Paneer Butter Masala (masalę serowo-maślaną z pomidorami i jogurtem.) Wyszła całkiem-całkiem.
Mamy jednak pewną tajemnicę przyrządzania indyjskich dań.
Może nie powinnam jej zdradzać, ale… co mi tam!
…to książka kucharska kupiona w Delhi i cała szuflada indyjskich przypraw;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz