Fajne miejsce, szczególnie dla kogoś kto dopiero przyjechał, zaraz na dłużej jedzie na wyspę i chce się szybko nasycić kulturą.
To nieduża wioska koło Chennai, z kilkoma świątyniami z VII w. W tym z 5-cio częsciową “Five Rathas” – ktoś z nas ukuł opowieść o budowaniu kolejnej świątyni, gdy rata za poprzednia zostanie spłacona.
Okoliczności przyrody; lato – choć to zima.
I mnóstwo wycieczek.
Zdaje się, że trafiliśmy na okres urlopów i wyjazdów w Indiach.
Dużo wycieczek szkolnych. Pięknie poubierane dziewczynki w sari i tunikach jako mundurkach szkolnych i ich koledzy w spodniach i koszulach z tych samych tkanin, w tej samej kolorystyce.
A obok - znacznie gorzej ubrane dziewczynki, żyjące na ulicy.
Te pierwsze spędzają czas na wycieczce szkolnej, te drugie siedzą na chodniku i przyglądają się turystom.
I jedne i drugie uwielbiają pozować do zdjęć. Proszą – „Tejk e pikczer” i szeroko uśmiechają się do obiektywu.
Prawie takie same dzieci.
Ale jakże różną będą miały przyszłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz